Co to jest triz



Yüklə 1,06 Mb.
səhifə18/21
tarix03.04.2018
ölçüsü1,06 Mb.
#46572
1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   21

Nowe własności bisystemów powstają także przy „poruszaniu się” po kolejnych ogniwach „łańcuszka kroków”: 2.1.1 - 2.1.2 – 2.2.1 – 2.2.2, tj. w stronę zwiększenia różnicy pomiędzy elementami. Przykładowo, przejście od cylindrycznej ( jednorodnej) sprężyny do sprężyny z elementów z przesuniętymi charakterystykami wg patentu 1 190 110: sprężyna pracująca na ściskanie i rozciąganie, zwierająca zwoje, znamienna tym, że w celu powiększenia strzałki wygięć linii śrubowej, zwoje sprężyny mają średnice o dwóch różnych rozmiarach, następujących kolejno po sobie; dla wyrównania siły nośnej sprężyny, zwoje o mniejszej średnicy od strony wewnętrznej są ścięte wzdłużną powierzchnią i wielkość ścięcia zmniejsza się do średnicy zwoju sprężyny.


Oprócz powiększenia GFU, otrzymano nową właściwość: Przy pełnym ściśnięciu sprężyna zajmuje o połowę mniej miejsca, niż cylindryczna o tej samej liczbie zwojów. A żeby mniejsze zwoje nie były sztywniejsze od dużych, na pierwszych od wnętrza zdjęto łysinkę (Rys. 38)

Estoński wynalazca przyrządów optycznych Bernard Szmidt zaczął w 1930 roku pracę nad ulepszeniem teleskopu – reflektora, z parabolicznym zwierciadłem. Stopniowo dochodził do wniosku, że dla walki z aberracją paraboliczną ( „włosy”) - trzeba odejść od parabolicznego zwierciadła i przejść do sferycznego ( łatwiejszego do wykonania). Ale sferyczne zwierciadło ma poważna wadę – aberracje sferyczna, przez którą w swoim czasie zastosowano zwierciadła paraboliczne. Tę sprzeczność udało się mu rozwiązać przejściem z Mono – S do bi – S z inwersyjnych elementów: wprowadził do systemu optycznego reflektora aberrację równą co do wartości, ale przeciwnego znaku do aberracji sferycznej głównego zwierciadła. Zrealizował to prosto: do otworu przesłony wstawił płytkę korekcyjną, nazwaną jego nazwiskiem. Kolejnego ulepszenia tego systemu dokonał Maksutow w 1941 r.


Zadanie 98 Wybierzcie sobie dowolny obiekt przekształceń i „przeprowadźcie” go po wszystkich kolejnych krokach rozwoju bisystemu. Jeśli brakuje wam technicznych i naukowych informacji lub powstaną wątpliwości, co do możliwości wdrożenia otrzymanej idei, nie denerwujcie się, można rozpatrzeć to zadanie jako ćwiczenie z RTW.
Rozwój polisystemów biegnie wg analogicznego schematu. Jedyna różnica polega na tym, że przy tworzeniu poli – S powstaje wewnętrzne środowisko ( lub powstają warunki dla jego utworzenia) z nowymi właściwościami, a te właściwości można wykorzystać dla otrzymania dodatkowych zmian jakościowych. Przykładowo, przedwóz szkła na plac budowy w pakietach ( najprostszy poli – S) wiąża się z masa kłopotów: szyby przylepiają się jedna do drugiej, wysoki procent stłuczek, niska wydajność szklenia budynku itd. Zaproponowano smarowanie arkuszy szkła olejem ( wykorzystanie wewnętrznego środowiska) – znacznie obniżyła się ilość stłuczek, szkło łatwo się oddziela, dodatkowy zysk – olej zmywa się po pomalowaniu okien.

Przykłady tworzenia prostych polisystemów ( krok 3.1.1.): patent 996 216: sposób cięcia materiału kamiennego ( np. grysu) przy którym formuje się go w jeden blok, z użyciem materiału wiążącego i rozpiłowuje na płyty, a później substancję wiążącą roztapia się i usuwa; patent 1 006 151: sposób oobróbki pierścieni tłokowych w jednym pakiecie, jednym przejściem narzędzia; patent 1 313 659: sposób obróbki detali optycznych ( szkło, ceramika, kryształy) metoda sklejania cienkich detali w blok; patent 1 005 718 metoda czyszczenia kultur ziarnowych, przy której koszenie i młocka prowadzone są w fazie pełnej dojrzałości, a dla zmniejszenia strat i osypywania się ziarna „na pniu” rośliny przed żniwami są opryskiwane rzadkim klejem.

Przejście do poli – S z przesuniętymi charakterystykami: wg patentu 843 808 zaproponowano wysiewać każde zboże lub rośliny pastewne, pasami wzdłuż pola, a kosić w poprzek – wtedy w zasobniku kombajnu przy przejściu w poprzek znajdzie się mieszanina zbóż i roślin pastewnych i odpada konieczność użycia mieszalników do pasz. W patencie 1 058 538 sposób ten jeszcze ulepszono: zaproponowano wysiewać zboża i trawy pasami po 0,7 – 2 m, a kosić ukośnie – kombajn kosi trzy kultury, a w zasobniku tworzy się bardziej równomierna mieszanina.



Przykłady na częściowo zwinięte polisystemy: usuwanie kurzy z pomocą odkurzacza jest wystarczająco skuteczne przy sprzątaniu mieszkania, ale jak wałczyć z pyłem w wydziałach ze szczególnie wysokimi wymaganiami dla czystości powietrza ( na przykład przy montażu mikroukładów), tu zawartość pyłu musi być doprowadzona niemal do zera, dlatego potrzebne jest nieprzerwane czyszczenie, ale trzymać włączone dziesiątki odkurzaczy to skrajnie nieracjonalne rozwiązanie; dlatego zainstalowano jeden odkurzacz centralny z rozprowadzeniem rur ssących po całym wydziale. Te samą ideę zrealizowano we Francji dla prywatnych domków mieszkalnych: w obiekcie położone są rury i wmontowane w ściany rozetki odbiorcze, do których można dołączyć wąż z nasadka ssącą. To przykład rozwiązania starego ( w zasadzie nie rozwiązanego w odkurzaczach zadania na poziomie nadsystemu – odpada nieprzyjemna procedura oczyszczania filtra po odkurzaniu ( patrz. „Junyj tiechnik” 1989 Nr 7 str35). Dawno już regulujemy zegarki wg sygnałów dokładnego czasu nadawanego przez radio, a zatem, w jednym korpusie umieszczony jest zegar i odbiornik radiowy, ale nakręcanie zegara pozostało obowiązkiem człowieka.; stworzono zegarek naręczny, w którym jeden mikroschemat wypełnia funkcje zegara i odbiornika radiowego; system jest zwinięty w pełni, jeśli miliony zegarów będą same korygować czas wg sygnałów radiostacji, na podstawie wskazań wzorcowych zegarów atomowych. A także kotłownie ( jeden piec zamiast wielu tysięcy), centrale telefoniczne, centra telewizyjne itd.

Dla chłodzenia aparatury elektronicznej w korpusie urządzenia wykonywano otwory z zasłonkami ( typowy poli – S), Jeśli urządzenie się przegrzewało, zasłonki się odkrywały, a żeby w wyłączonym urządzeniu nie gromadził się pył, zasłonki się zamykały. Wg patentu 1 066 053 zaproponowano w pełni zwinięty poli – S: jedna duża, w formie krzywoliniowej „dziura” w korpusie, wykonanym z materiału z efektem pamięci kształtu, „falowe” zęby odginają się przy nagrzewaniu i zamykają przy chłodzeniu.



Kontynuujemy linię rozwoju optyki. W ostatnim okresie szeroko rozwija się ten obszar optyki, który wykorzystuje tzw. płaskie elementy. Na przykład w Instytucie Automatyki i Elektrometrii SO AN RF opracowano płaskie soczewki – typu soczewek Fresnela. Jeden taki optyczny element zastępuje rozbudowany obiektyw z wielu szkieł ( patrz. „Socjalisticzeskaja industria” 31 oktiabria 1985 ). Na powierzchnie płaskich szklanych płyt nanosi się relief z linii o wysokości kilku długości fali światła. Właściwości dwóch elementów (Rys 39 a, b) będą jednakowe, jeśli zmiana grubości drugiego elementu od jednego stopnia do drugiego będzie całkowitą liczbą długości fali ogniskowanego światła; Oprócz silnego zwijania optycznych systemów, płaskie elementy pozwalają otrzymać nową jakość.

W ten spoób w Instytucie Ogólnej Fizyki AN RF po d kierunkiem A.M. Prochorowa opracowano nowe płaskie elementy, pozwalające przekształcać padające na nie promieniowanie z dowolnym frontem falowym w promieniowanie z zadanym frontem falowym lub koncentrować energię promieniowania na dowolną zadaną krzywą z zadanym rozłożeniem intensywności. ( patrz. „Kwantowa elektronika” 1984 T 11. Nr 1 str. 155), tj. na płaski element światło może padać pod dowolnym kątem, a ogniskować się będzie w zadanym punkcie lub linii, przy czym linia może mieć dowolny kształt ( okrąg, elipsa, sinusoida…) i intensywność koncentracji energii wzdłuż linii może być także zadana.



Jak korzystać z przejścia do polisystemu?

Konieczne jest wybrany element techniczny „pomnożyć” przez samego siebie.

Co się przy tym zmieni?

Czy pojawi się wewnętrzne środowisko?

Jak można wykorzystać jego właściwości?

Opiszcie nowe cechy polisystemu od jednorodnego do inwersyjnego.

Jaki powinien być częściowo zwinięty poli – S1

Czy można w pełni zwinąć ten system?


Zadanie 99. Wybierzcie dowolny obiekt i przejdźcie do polisystemu.
Weźmy przykładowo telewizor. Zbiorcza antena – to tylko pierwszy krok do zwijania. Rozsądniej byłoby mieć jedno telewizyjne centrum na blok, dzielnicę a nawet na miasto (jeden blok zasilania, jeden kanał radiowy, jeden blok obróbki obrazu itd.) a w mieszkaniach pozostawić tylko kineskopy i organa sterowania ( przełącznik kanałów, regulatory).

Można pójść dalej: przekazywać obraz z telecentrum światłowodem, a w mieszkaniach powiesić na ścianie ekran z organami sterowania ( abonencka sieć radiowa dawno istnieje, dlaczego by nie zrobić takiej dla telewizji?) Można połączyć telewizor z innymi systemami: telewizor [lus wideomagnetofon, plus wideokamera ( domowe centrum telewizyjne) telewizor jako ekran monitora domowego komputera plus radioodbiornik, plus zegar, plus gazety ( telegazety) plus biblioteka ( podłączenie telewizora do informacyjnej telesieci), plus telefon ( wideotelefon) plus biuro informacji itd. i tp. Można z wysokim prawdopodobieństwem powiedzieć, że telewizja „połknie” wszystkie informacyjne systemy.

( autor pisał książkę przed upowszechnieniem Internetu, przyp. tłum.)

Razem z centralizacja powinna powiększać się i odwrotna łączność, tj. powinien wzrastać stopień wpływania telewidza na telecentrum. Przykładowo tera możemy „sterować” telewizją z pomocą korespondencji ( koncerty wg zgłoszeń). W niektórych krajach do telewizorów podłączone są terminale ( pulpit z klawiaturą), wszystkie terminale połączone są z centralnym komputerem, przed początkiem transmisji koncertu na ekranie pojawia się spis wykonawców, a telewidz wybiera numery tych artystów, których chciałby zobaczyć, zaś komputer zestawia program koncertu z numerów wybranych przez największą liczbę głosów.

Kolejny krok – zestawienie własnego programu, na przykład z pomocą wideomagnetofonu ( autor nie mógł jeszcze znać techniki DVD przyp. tłum.), ale wtedy trzeba w domu trzymać wideotekę, przestawiać kasety ( dyski) szukać potrzebne miejsca itd. Prościej - centralna wideoteka, z indywidualnym zamawianiem potrzebnej audycji z terminalu, równolegle na części ekranu można podawać informacje o bieżących teleprogramach i nowościach

Jeśli przedłużyć linię wzmocnienia interaktywnego związku w systemie „telewizja - telewidz”, to kolejnym krokiem powinno być…zestawianie własnych scenariuszy, dobór aktorów itd. Treści opowiadania K. Sajmaka „Teatr cieni” zbudowana jest na tym, ze załoga statku kosmicznego znajdującego się w długiej podróży, zajmuje się oglądaniem niekończącego się filmu. Każdy członek załogi stworzył własnego bohatera na ekranie, scenariusz rozwija się spontanicznie wg przebiegu akcji. Atrakcyjność sytuacji polega też na tym, że nikt nie wie ( chociaż bardzo chce odgadnąć), kto konkretnie steruje każdą z postaci działających w telespektaklu. Ilość bohaterów jest równa ilości członków załogi. I nagle jeden z członków załogi umiera, a na ekranie zostają nadal wszystkie działające postaci – żadna z nich nie umarła!...Problem zajęcia czasu kosmonautów w długich lotach, w najbliższym czasie stanie się sprawa paląca. Żadne wideoteki, szachy, książki, iluzja brzezinowych zagajników ze śpiewającymi ptakami, nie uratują załogi przed okropną, bezsilną nudą wieloletniego lotu. Idea stworzona przez pisarza SF, porywająco ciekawa, nie jest sprzeczna nawet ze współczesnymi ustaleniami naukowymi.

WYNALAZCAMI SIĘ STAJEMY.
Rewolucja techniczna nie może się obejść bez barwnych wynalazczych geniuszów. A geniusze nie wyrastają sami, ich przygotowują, nimi się stają. Trudno „przerabiać” inżynierów na wynalazców, łatwiej ich od razu przygotowywać na uczelniach, ale ogromna skala zmian w kraju ( w Rosji przyp. tłum.) wymaga bardziej masowego przygotowania wynalazców – kreatorów nowej techniki. Z tym, może poradzić sobie tylko szkoła.

Głębokich, jakościowych zmian w technice nie można dokonać, mając na „uzbrojeniu” jedynie MPiB – w tym przypadku nasze techniczne osiągnięcia będą wiecznie kogoś doganiać. To najgorsza taktyka we współczesnym świecie. Potrzeba jest lawina wynalazków, rozwijająca technikę we wszystkich kierunkach. Potrzebny jest nie świąteczno - sprawozdawczy, a rzeczywisty, masowy ruch wynalazców, konieczny jest jakościowy skok w teorii i praktyce wynalazczości.

Przygotowanie do twórczej działalności daje efekt tylko w tym wypadku, jeśli będzie rozpoczęte w dzieciństwie, dopóki jeszcze nieutracona jest zdolność pasjonowania się poszukiwaniem niewiadomego, niezwykłego, dopóki nie wypracowana jest potrzeba przeciwdziałania wszystkiemu, co rodzi konflikt z nawykowymi wyobrażeniami. Współczesna politechnizacja szkoły tworzy wspaniałe warunki dla rozwoju technicznej twórczości uczniów. W trakcie wykonywania społecznie korzystnej pracy, dzieci zapoznają się z różnymi przyrządami, uczą się używać narzędzi, nabierają korzystnych nawyków i umiejętności. Ale czy tego wystarczy dla przygotowania przyszłych specjalistów? Nie jest tajemnicą, że celem absolutnej większości podobnych zajęć – jest nauczyć młodzież wczorajszych, a w lepszym przypadku dzisiejszych, prostych roboczych operacji. Cel zajęć w technicznych „kółkach” modelowanie znanych konstrukcji, kopiowanie „dorosłej” techniki, nauczenie prostych zasad obróbki materiałów. We wszystkim tym jest i to bezwarunkowo niemała, korzyść dla formowania socjalnie korzystnej osobowości – dziecko poznaje cenę pracy, rzeczy, chleba…Społeczeństwu potrzebni są ludzi pracowici, a nie próżniacy – to pewnik. Trzeba jednakowoż pamiętać i o tym, że: „pracować rękami” - to tylko jedno, przy tym końcowe stadium dowolnego ludzkiego dzieła, tj. społeczeństwu potrzebni są nie tylko robotnicy, ale i twórcze osobowości.

Na początku nowego, dowolnego dzieła leży nowa idea. Rezultaty dowolnego przedsięwzięcia są wprost zależne o d tego, na ile udany był pierwszy krok – analiza kierunku rozwoju danego systemu, wybór zadania, ujawnienie sprzeczności, poszukiwanie idei rozwiązania. Nadzieje na to, że to wszystko przyjdzie z czasem pod wpływem doświadczenia ( prób i błędów), jak już mówiliśmy , nie sprawdzają się. Wynika z tego, że nie należy uczyć dzieci mechanicznej pracy, nie ucząc twórczości. Konieczne są specjalne zajęcia dla wykształcenia najwyższego poziomu twórczej działalności. Z tego nieuchronnie wynikają problemy: od jakiego wieku można uczyć teorii twórczości? Czy nie okaże się ona nadmiernie trudna dla nich, zbyt skomplikowana? Jaka „porcja” techniki jest dopuszczalna przy nauczaniu?

Zasadniczych ograniczeń wiekowych dla nauczania reguł twórczości nie ma: czy byłby możliwy zbiór programów i praktycznych podręczników, dla nauczania maleńkich dzieci języków, muzyki, sportu…Takie programy powinny mieć maksymalnie możliwe, humanistyczne odchylenie. Przy czym niewielka „porcja” techniki dopuszczalna jest nawet w wieku przedszkolnym. Przecież z pojedynczymi zjawiskami fizycznymi dzieci spotykają się już bardzo wcześnie. Przedszkolaki, przykładowo, wiedzą, że woda może przekształcić się w lód lub parę, a potem znów wrócić w wyjściowy stan; mają pojęcie o tym jak zmierzyć temperaturę. Młodsi uczniowie orientują się w praktycznych zjawiskach, związanych z prawem Archimedesa, rozszerzaniem ciał przy nagrzaniu, z prostymi właściwościami ciał magnetycznych itd. Chociaż objętość tej wiedzy jest niewielka, to jednak wystarczająca dla rozwiązania sporej klasy zadań. Poczynając od średnich klas „porcję” techniki można stopniowo powiększać, a dla uczniów klas starszych jej różnica od tematyki nauczania „dorosłego” powinna być praktycznie niezauważalna. Jednakże w dowolnym przypadku, niezależnie od wieku uczących się, wykorzystanie na zajęciach fantastyki, bajek, przykładów z różnych dziedzin sztuki, a także detektywistycznych i humorystycznych zadań, wstawek muzycznych, dyskusji, jest nie tylko pożądane, ale wręcz konieczne. Ideałem jest poważne nauczanie w zabawowym stylu. Wymaga to wysokiego profesjonalizmu nauczycieli, starannego przygotowania i nie zawsze udaje się na pierwszych lekcjach, ale do tego należy konsekwentnie dążyć. Z dwóch form szkolnej pracy – w klasie i poza klasą – pierwszeństwo należy dać zajęciom pozaklasowym, w kółkach, pozwalających zajmować się niewielką grupą i przy chętnych dzieciach szybko gromadzić doświadczenia w nauczania twórczości. Korzystnie jest wiązać nauczanie podstaw wynalazczości ze szkolnymi programami różnych przedmiotów, przy tym w żadnym przypadku nie dublując ich, a jedynie pokazując materiał szkolnych dyscyplin pod nieoczekiwanym kątem widzenia, zaznaczając możliwość jego praktycznego wykorzystania itd.



Strategia nauczania teorii twórczości powinna zawierać parę elementów, mających zasadnicze znaczenie:

  1. Należy zawsze zwracać uwagę słuchaczy nie tylko na tok rozwiązania zadania, ale i na uniwersalność reguły, z pomocą której otrzymano rozwiązanie tego lub innego zadania. Stopniowo dla słuchaczy proces powinien stać się samodzielnym – powinni umieć dostrzegać możliwość zastosowania jednej i tej samej reguły dla rozwiązania zadań, w warunkach których na pierwszy rzut oka nie niczego wspólnego.

  2. Nie należy ograniczać celu nauczania tylko do opanowania reguł twórczego rozwiązywania zadań, najważniejsze ( końcowy cel) – umiejętność znajdowania i formułowania zadań. Postawienie zadania oznacza jego wstępną analizę: rozwoju systemu, ujawnienie sprzeczności. Dlatego wykształcenie zdolności dostrzegania zadań często okazuje się ważniejsze od prób efektownego, „w parę minut” rozwiązania. Takie zadanie może stać się celem życia dla ucznia.

  3. Podstawowy efekt lekcji twórczości – nowe idee. To jednak bynajmniej nie oznacza, że proces nauczania teorii twórczości powinien przekształcić się w swego rodzaju intelektualny snobizm (Ja wymyśliłem wspaniałą ideę, a inni niech ją sprawdzają). Młodzież powinna swoje rozwiązania ( chociażby jedno – dwa za cały okres nauczania) sprawdzać z pomocą uproszczonych obliczeń i eksperymentów. Sprawdzenie powinno być szybkie (godziny, dni, ale nie miesiące) z wykorzystaniem podręcznych materiałów, najprostszych modeli – powinno wykazać jedynie zasadniczą realność idei. Takie eksperymenty można łatwo w przyszłości przekształcić w prace badawcze, o różnym stopniu złożoności, z przygotowaniem doświadczalnych próbek itp.

  4. Umiejętność gromadzenia i przetwarzania informacji sprzyja twórczości. Słuchaczy należy stopniowo przyuczać do gromadzenia osobistej kartoteki. Zaczynać można od „Junogo tiechnika” ( w Polsce od: „Młodego technika” prz. tłum.) lub czegoś podobnego – analizować na zajęciach nowości nauki i techniki, krytycznie analizować rozwiązania „Patentnogo biuro” J.T. ( „Klubu Wynalazców” MT – przyp. tłum.) Następnie można przejść do wykorzystania „dorosłych”, popularno – naukowych czasopism np. „Biuletyn Urzędu Patentowego”. Tu ważna jest analiza reguł z pomocą których uzyskano rozwiązania.

  5. Naczelnym zadaniem zajęć – wykształcenie twórczych cech osobowości. Należy zwracać uwagę na reakcję obronną słuchaczy ( „Tak, ale tylko wielcy ludzie rozwiązywali wielkie zadania, a ja zwykły człowiek…”) i atakować ją na każdym zajęciu. Podstawowy materiał dydaktyczny – biografie wybitnych osobowości twórczych. Nauczyciel powinien nieustannie szukać i analizować prawdziwe ( nie „odlakierowane”) biografie takich ludzi – nie tylko profesorów i noblistów. Należy pokazać cały dramatyzm życiowy: heroizm, obywatelską odwagę, błędy, porażki, upadki i wzloty, walkę z zewnętrznymi i wewnętrznymi warunkami. Dążenie do wielkiego celu dostępne jest każdemu – tę główna myśl należy powtarzać na każdym zajęciu.

Wykładanie TRIZ w ogólnych zarysach nie różni się od wykładania dowolnej nauki, ale jednocześnie ma swoją specyfikę. Pomijając ogóle pedagogiczne zasady, wyłożymy podstawowe cechy szczególne.



  1. Program. Jest kilka stopni zaawansowania w nauce TRIZ, każdemu odpowiada oddzielny program: wstępny 10 – 20 godz., zapoznawczy ( 30 – 40 godz.), analiza podstaw teorii z samodzielnym rozwiązaniem 25 – 50 zadań szkoleniowych ( 70 – 80 godz.), przygotowanie użytkowników TRIZ z ukierunkowaniem na rozwiązanie przemysłowych zadań ( 120 godz.), przygotowanie analityków TRIZ ( 240 godz.)

Pierwsze trzy programy można łatwo zestawić opierając się na materiale niniejszej książki, można wykorzystać także literaturę uzupełniającą. Czwarty program obowiązkowo wymaga uzupełnienie o dodatkową literaturą i opracowanie metodyczne. Piąty program zakłada nauczanie na jednym ze specjalistycznych seminariów.


  1. Poziomy nauczania. Po dowolnym z programów słuchacz kolejno przechodzi kilka poziomów opanowania teorii. Konieczne jest zwrócenie uwagi, na jakim poziomie jest uczący się i w swoim czasie pomóc mu w przejściu na wyższy poziom. Jeżeli wziąć podstawowy 240 godzinny program, to można wydzielić następujące poziomy:

    1. Przyswajanie wzorców pracy umysłowej nauczyciela przy analizie zadań; wykładowca – jedyne źródło wiedzy o teorii;

    2. Pierwsze próby samodzielnego stosowania uzyskanej wiedzy w nowej sytuacji, na nowych zadaniach szkolnych; razem z nauczycielem wykorzystanie zaleceń teorii;

    3. Rozwiązywanie nowych zadań ( w tej liczbie prostych, z przemysłu) z samodzielnym wykorzystaniem materiałów uzupełniających ( zapiski z poprzednich zadań, konspekty, wykazy efektów, literatura uzupełniająca); rola wykładowcy – okresowe konsultacje;

    4. Samodzielne rozwiązywanie zadań, sformułowanych razem z nauczycielem (część zadań przemysłowych) obrona własnych rozwiązań w dyskusji z nauczycielem; analiza własnych błędów; uświadomienie sobie ukrytej ( niezrozumiałej, niejawnej) informacji z teorii; rola nauczyciela – mimo wszystko podtrzymywać wszelkie przejawy samodzielności myślenia ( krytyka swoich i cudzych prac, spór z nauczycielem w sprawie toku rozwiązania itd.);

    5. Umiejętność dostrzegania nowych zadań w otaczającej rzeczywistości, poszukiwanie ich rozwiązania; formułowanie „szalonych” idei; analiza przeżytej części życia;

    6. Stopniowe przejście do twórczego stylu życia; przeniesienie reguł myślenia na nietechniczne zadania; umiejętność wyboru celu bardziej szerokiego i głębokiego (odległego), niż zwykłe rozwiązanie kolejnych zadań, rozwój nawyków analityka, umiejętność gromadzenia i przetwarzania informacji; ujawnianie prawidłowości, wysuwanie hipotez, próby rozwiązywania odkrywczych zadań.


Pierwsze trzy – cztery poziomy są w pełni realne dla normalnego zorganizowanego szkolnego nauczania teorii twórczości.
3. Główne linie kursu TRIZ. Zajęcia należy zaczynać od krytyki MPiB i dalej w ciągu całego kursu konsekwentnie ukazywać słabości MPiB, prymitywizm niesystematycznego i niedialektycznego myślenia.

Druga linia – sprzeczności ( wszędzie – w technice, w nauce, w społeczeństwie, w kulturze).

Trzecia linia – prawa rozwoju systemów technicznych, z których główny: idealizacja ( wzrost i pogłębienie na przestrzeni całego kursu).

Czwarta linia – rola wyobraźni, stałe podkreślanie oryginalności tego lub innego rozwiązania ( szczególnie rozwiązań słuchaczy.


4.  Plakaty i materiały do rozdania słuchaczom Wskazane jest wykorzystywać w procesie nauczania materiały ilustracyjne, plakaty i tablice, które powinny być stale wywieszone w pomieszczeniu gdzie prowadzi się zajęcia. Słuchacze, nawet nie uważając, będą wszędzie widzieć plakaty i tablice – wyraziste graficznie, łatwo zapamiętywane, z nutą humoru. Plakaty nie powinny wisieć długo na stałych miejscach, należy ciągle zmieniać miejsce ich położenia. Przy rozwiązywaniu zadań ilustrowanych plakatami, powinny być wywieszone jedynie warunki wstępne z zakrytą odpowiedzią ( lub w ogóle bez odpowiedzi). Materiały do rozdania zawsze są korzystne dla słuchaczy. Do takich materiałów można zaliczyć: krótkie konspekty „Co przeszliśmy na pierwszych 2 – 3 zajęciach” ( konspekt na 2 – 3 strony) schematy formuł analizy wepolowej, wzór rozwiązywania wg ARIZ, wykazy efektów itd.
Yüklə 1,06 Mb.

Dostları ilə paylaş:
1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   21




Verilənlər bazası müəlliflik hüququ ilə müdafiə olunur ©muhaz.org 2024
rəhbərliyinə müraciət

gir | qeydiyyatdan keç
    Ana səhifə


yükləyin